House znajduje młodego boksera w barze i przysiada się do niego…młody człowiek nie jest tym zachwycony, a jeszcze na dodatek ten dziwny facet każe mu przyznać, że wziął forsę za ustawkę…bokser wykazuje się jednak wyrozumiałością wobec Housa ( ten udowadnia mu,że jest tylko lekarzem a nie facetem z komisji) i tłumaczymy cierpliwie,że naprawdę nie podłożył się w tej walce tylko naprawdę był dużo gorszy…młody człowiek jest tym jeszcze bardziej rozczarowany niż House… doktor przygląda się chłopakowi prze dłuższą chwilkę… House wpada do gabinetu Wilsona i pokazuje mu zdjęcie młodego boksera zrobione jego telefonem komórkowym… i wyjaśnia przyjacielowi, że chłopak ma rozszerzone źrenice, że jest chory, dlatego przegrał i jeszcze tym podobne bzdury…Wilson jednak żąda bardziej przekonywujących argumentów oprócz przerobionego na fotoshopie zdjęcia… Do Housa podchodzi chłopak pacjentki i sugeruje, że mogła ona zostać otruta przez byłego partnera…Trzynastka i Chase przeszukują dom pacjentki…najwidoczniej młoda kobieta jest wielką miłośniczką nie tylko bomb, ale i broni wszelakiego kalibru…