Gdy House zorientował się, że środki znieczulające podziałały nie tylko na jego nogę zaczął telefonować …najpierw do Wilsona, ale przyjaciel jego już spał mocnym snem i telefon go nie rozbudził; potem do Tauba, ale ten był właśnie w klubie nocnym ze striptizem i upijał się patrząc na kuso ubrane tancerki…a gdy nikt już mu nie został na jego prywatnej liście zadzwonił w końcu do Cuddy… kobieta także już spała, ale telefon ją obudził…na jej łóżku siedziała jej córeczka i oglądała jakąś kreskówkę o piratach…Lisa zezłościła się, bo dziewczynka dawno powinna spać…podniosła telefon i zobaczyła na wyświetlaczu Kto dzwoni…ze złością sama do siebie powiedziała, że lepiej żeby to było coś ważnego…i było…naprawdę ważne…po przyjeździe do Housa Cuddy była w szoku: jak taki genialny człowiek i lekarz na dodatek mógł zrobić coś takiego? I nie myślała tu o tym,że przeprowadza sam operację swojej osobistej nogi…myślał raczej o nieodpowiedzialnym zachowaniu, gdy zażywał specyfik, który nie przeszedł nawet jeszcze do końca badań na szczurach…