Cuddy jest wściekła, bo gdy przyszła z obiecanym lunchem do pokoju Housa, jego tam nie było…znalazła go dwa piętra wyżej na OIOM-ie…uważała, że znowu pogrywa sobie z nią,…ale on spokojnie wytłumaczył, że przecież nie zamówił pogorszenia zdrowia pacjentki tylko dlatego, aby sobie z niej zadrwić…a, że został na OIOM-ie …po prostu tak było łatwiej i mniej boleśnie dla jego nogi… House rozmawia z pacjentką…chce się dowiedzieć, co za cel miała w tym by oszukiwać lekarzy, którzy mogą być potrzebni naprawdę chorym ludziom…pacjentka stwierdziła, że zrobiła to by go zaintrygować, bo naprawdę jest chora, a on bez zagadki nie zająłby się jej sprawą…lekarz oznajmił jej, że ma, na co dzień intrygujące zagadki, nie musi bawić się w zgadywanie, co jest jakiejś niezrównoważonej manipulantki…, ale gdy kobieta powiedziała, że niektóre objawy były prawdziwe, a niektóre przemilczała zaintrygowała go jednak i postanowił rozwiązać tą zagadkę…Chase trochę protestował, że marnuje się szpitalne łóżko dla kogoś takiego, ale ostatnie słowo i Tak należało do Housa…