House wybrał numer telefonu Trzynastki i z telefonem przy uchu młoda kobieta udała się do Sali gdzie leżała artystka…House kazał jej obejrzeć słonia…Remy podchodzi do słonia, a wtedy asystent staje się niespokojny…okazuje się, że w słoniu jest kamera…artystka chce zrobić nową instalację artystyczną,…ale przecież nie mogła sama wywołać arytmii serca…no chyba, że nawdychałaby się specjalnie oparów rozpuszczalnika, ale w to nie bardzo House chce wierzyć…zleca wykonanie tomografii i wstaje a łóżka żeby dopilnować Foremana, który ma swoją teorię, którą chce sprawdzić wbrew zaleceniom szefa…House go przejrzał…podczas badania stan pacjentki w widoczny Sposób się pogarsza…wygląda to na jakiś wewnętrzny krwotok…szukając tego krwotoku, Foreman znajduje miejsce na stopie, gdzie pacjentka najwidoczniej coś sobie wstrzyknęła…Foreman sprawdził jej laptopa i domyślił się,że wstrzykiwała sobie własną krew, aby zmylić lekarzy…a wszystko to najprawdopodobniej dla sztuki…całe miesiące szukała w Internecie wszystkiego na temat krwi i chorób z nią związanych…i całe miesiące szukała wiadomości o Housie…