Wjeżdżają do obozu strzelając gdzie popadnie i kosząc pozostałych w obozie ludzi Tahira…ten daje znać swoim ludziom, że mają natychmiast wracać…a potem wychodzi z chaty trzymając nóż na gardle lekarki…każe, Crawfordowi pożegnać się z nią…mężczyzna błaga, aby nie robił jej krzywdy…obiecuje, że będzie miał dla niego tę broń, ale Tahir jest nieubłagalny… za nim pojawia się chłopiec, którego matkę ratowała Cler…chłopiec ma nóż i zanim nóż Tahira wbija siew gardło lekarki, chłopiec wbija swój w ciało Tahira…ten zwija się z bólu i Cler uwalnia się z jego ramion, a Mike strzela…Crawford chce przytulić córkę, ale ona z odrazą się odwraca od niego wbiegając do chaty w poszukiwaniu chłopca, ale jego tam nie ma…Mike krzyczy każąc jej wsiadać na samochód…ona nie chce jechać bez chłopca, który uratował jej życie…Jacoub pokazuje, że nadjeżdżają pozostali ludzie Tahira…Crawford zabiera z chaty walizkę z pieniędzmi…Cler dostrzega w końcu chłopca i woła go …dzieciak waha się, nie wie, co ma robić…samochód rusza i wtedy chłopiec zaczyna biec…Mike podaje mu rękę i chłopiec trafia w ramiona Cler…